Czy kebab jest niezdrowy?

kebab w krakowie

Dania typu fast-food zwykle kojarzą się nam z bardzo niezdrowymi potrawami. Uważamy na to, by jeść je jak najrzadziej, choć po cichu wolelibyśmy tak naprawdę objadać się nimi praktycznie codziennie. Tak właśnie działa na nas dobry kebab. Przechodząc koło sprzedającej go budki, od razu mamy ochotę do niej zajść, zamówić sobie wielką bułę z dodatkami i zjeść ją z ogromną przyjemnością.

Czy na taką chwilę radości powinniśmy sobie jednak w ogóle pozwalać? Czy kebab rzeczywiście jest aż tak niezdrowy, czy jednak sami wyrobiliśmy sobie na jego temat kiepskie zdanie? Tak naprawdę dobry kebab może zawierać całkiem sporą ilość wartościowych składników. Jednym z nich będzie mięso. W bułce nie może go zabraknąć – jest ono podstawą każdego kebaba. Najlepsza jest oczywiście baranina. Jeśli uda nam się znaleźć knajpę czy restaurację podającą kebaby z prawdziwej baraniny, będziemy prawdziwymi szczęściarzami. Jest to mięso chude i bardzo zdrowe. Nie dodaje się do niego tak wielu konserwantów i sztucznych ulepszaczy, jak to się dzieje w przypadku fileta z kurczaka.

REKLAMA: najlepszy kebab Kraków – „U SZWAGRA” – zaprasza!!

A co dalej? Co jeszcze zawiera kebab? Oczywiście sporą ilość warzyw – sałatę, pomidory, cebulę, czasem nawet ogórki. Są to świeże warzywa, zapewniające nam solidną porcję witamin i substancji mineralnych. Same w sobie raczej by nam nie posmakowały, dlatego dobre kebaby są obficie oblewane sosem – a czasem nawet i dwoma sosami. To one zdecydowanie najbardziej podwyższają kaloryczność tego dania. Jeśli zatem chcielibyśmy zjeść sobie takiego kebaba, ale wciąż jesteśmy na diecie, spróbujmy zamówić bułkę z samym mięsem i warzywami. Sosy są nam kompletnie zbędne, a zwykle obsługa lokalu leje je hektolitrami.

Kebab nie jest wcale takim złym daniem. Jeśli tylko uda nam się go znaleźć w sprawdzonej i posługującej się mięsem baranim restauracji, będziemy mogli sobie na niego pozwolić nawet raz w tygodniu. Sprawiajmy sobie czasem odrobinę przyjemności. Nasze życie nie powinno polegać tylko i wyłącznie na ciągłych wyrzeczeniach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *